„Nie mam kontaktu z gościem, który robił mi stronę” to jedno z częstszych zdań, jakie słyszymy. Dobra wiadomość: domena .nl jest Wasza, nie jego, a przepisy dają Wam narzędzie, żeby ją odzyskać — nawet gdy druga strona milczy. Poniżej dokładna procedura, z terminami.
Najpierw rozdziel trzy rzeczy
Ludzie mówią „moja strona”, mając na myśli trzy różne rzeczy, które mogą leżeć u trzech różnych osób. Zanim cokolwiek zrobicie, ustalcie, o którą chodzi.
- Domena — adres, np. twojafirma.nlRejestrowana w SIDN, holenderskim rejestrze domen. Właścicielem jest ten, kto figuruje jako houder — nie ten, kto ją technicznie obsługuje. To ta część, którą najłatwiej odzyskać.
- Hosting — serwer, na którym leżą plikiWykupiony u jakiejś firmy, często przez wykonawcę na jego koncie. Tu bywa najtrudniej, bo umowa może być między nim a hostingiem.
- Pliki strony — sama treść, zdjęcia, kodBez dostępu do hostingu trudno je pobrać. Dlatego przy każdej nowej stronie warto od razu poprosić o kopię — nie dlatego, że coś podejrzewacie, tylko dlatego, że to Wasze.
Domena: procedura, która działa nawet przy milczeniu
Przeniesienie domeny .nl do innej firmy odbywa się kodem przeniesienia (verhuistoken). SIDN opisuje to w czterech krokach:
- Wybierzcie nową firmę (rejestratora)Może to być hostingodawca, agencja albo Wy sami — SIDN prowadzi listę rejestratorów. Sprawdźcie przy okazji, czy obsługuje DNSSEC, jeśli go używacie.
- Poproście obecnego wykonawcę o kod przeniesieniaMa na to pięć dni — SIDN pisze wprost, że rejestrator jest zobowiązany wydać kod na Waszą prośbę w tym terminie. Prośbę wysyłajcie mailem, nie telefonicznie: potrzebujecie śladu z datą.
- Przekażcie kod nowej firmieOna załatwia resztę z SIDN. Wy nie musicie niczego zgłaszać do rejestru.
- SIDN potwierdzaJeśli wniosek jest w porządku, domena przenosi się natychmiast. Potwierdzenie idzie na adres e-mail kontaktu administracyjnego — a także do starej i nowej firmy.
Sprawdźcie najpierw, na kogo domena jest zapisana
Zanim zaczniecie procedurę, zajrzyjcie do publicznej wyszukiwarki SIDN (whois) i sprawdźcie, kto figuruje jako houder. To rozstrzyga wszystko. Dwa możliwe wyniki:
- Wy albo Wasza firma — jesteście właścicielem, procedura wyżej jest Wasza i nikt nie może Wam odmówić kodu.
- Firma wykonawcy — domena formalnie należy do niego. Wtedy potrzebna jest zmiana houdera, czyli jego zgoda, a nie samo przeniesienie. To osobna procedura i przy niemiłym rozstaniu bywa trudna. Dlatego przy każdej nowej domenie pilnujcie, żeby od pierwszego dnia była zapisana na Was.
Hosting i pliki — czego się spodziewać
Tu nie ma przepisu, który by Was chronił tak jak przy domenie. Zostaje rozmowa i zdrowy rozsądek:
- Poproście o kopię strony i dostęp do panelu. Uprzejmie, mailem, z terminem. Większość spraw kończy się na tym etapie.
- Jeśli nie dostaniecie plików — stronę zwykle da się odtworzyć. Treść i zdjęcia często są jeszcze w archiwum internetu albo w Waszej wizytówce Google, a nowa strona i tak wymaga świeżych tekstów.
- Nie płaćcie „za odblokowanie”. Domena wraca procedurą SIDN, a pliki nie są warte tyle, ile potrafi kosztować spór.
Jak nie wpaść w to drugi raz
- Domena zarejestrowana na Waszą firmę, nie na wykonawcę. To jedno zdanie w mailu przed rozpoczęciem współpracy.
- Dostęp do panelu domeny i hostingu na Wasz adres e-mail, nawet jeśli nigdy tam nie zaglądacie.
- Kopia strony po każdej większej zmianie. Wystarczy plik na dysku.
- Zapytajcie wprost, zanim podpiszecie: co się stanie, jeśli będę chciał przenieść stronę gdzie indziej? Odpowiedź powie Wam o wykonawcy więcej niż cena.
Czego ten tekst nie obejmuje
- Domen innych niż .nl. Przy .com, .eu czy .pl procedura jest podobna w duchu (kod autoryzacji), ale terminy i szczegóły ustala inny rejestr.
- Sporów o zapłatę. Jeśli wykonawca twierdzi, że nie zapłaciliście, to osobna sprawa — procedura domenowa jej nie rozstrzyga.
- Skrzynek e-mail. Poczta bywa u jeszcze innego dostawcy niż domena i hosting; przenosi się osobno.
Źródła
Każdy fakt w tym tekście pochodzi z jednej z poniższych stron. Przepisy się zmieniają — jeśli czytasz to długo po dacie sprawdzenia, zajrzyj do źródła.
Przeczytaj też
- Co musi być na stronie firmy w HolandiiKvK, btw-id, adres, telefon i polityka prywatności — czego holenderskie prawo wymaga na stronie firmy i gdzie to wpisać. Z podstawą prawną przy każdym punkcie.
- Wizytówka Google: jak być znalezionym, zanim będziesz mieć stronęBezpłatna wizytówka w Google to najszybszy sposób, żeby klient w Holandii Cię znalazł. Co wpisać, jak zweryfikować firmę i co robić z opiniami.
- Ile kosztuje strona internetowa w HolandiiCo realnie wpływa na cenę strony, na czym da się oszczędzić bez straty, za co nie warto płacić i ile kosztuje to u nas. Z konkretnymi kwotami.
- Dlaczego z Twojej strony nikt nie dzwoniOsiem powodów, dla których strona istnieje, a telefon milczy. Każdy da się sprawdzić samemu w kilka minut, na własnym telefonie.
- Strona czy sklep internetowy — czego naprawdę potrzebujeszSklep kosztuje kilka razy więcej niż strona i wymaga stałej obsługi. Kiedy naprawdę jest potrzebny, a kiedy wystarczy zwykła strona.
Robimy strony dla polskich firm w Holandii
Jeśli po tej liście widzisz, że na Twojej stronie czegoś brakuje — sprawdzimy ją bezpłatnie i dostaniesz listę konkretów z dowodem przy każdym punkcie. Nic nie musisz zamawiać.
A jeśli strony jeszcze nie masz: we wrześniu jedną robimy za 0 €. Szczegóły i warunki są na stronie głównej.
