Jak odzyskać własną domenę i stronę, gdy wykonawca nie odpowiada

AgencjAI

Sprawdzone 10.09.2026 · czyta się 6 minut

„Nie mam kontaktu z gościem, który robił mi stronę” to jedno z częstszych zdań, jakie słyszymy. Dobra wiadomość: domena .nl jest Wasza, nie jego, a przepisy dają Wam narzędzie, żeby ją odzyskać — nawet gdy druga strona milczy. Poniżej dokładna procedura, z terminami.

Najpierw rozdziel trzy rzeczy

Ludzie mówią „moja strona”, mając na myśli trzy różne rzeczy, które mogą leżeć u trzech różnych osób. Zanim cokolwiek zrobicie, ustalcie, o którą chodzi.

  1. Domena — adres, np. twojafirma.nlRejestrowana w SIDN, holenderskim rejestrze domen. Właścicielem jest ten, kto figuruje jako houder — nie ten, kto ją technicznie obsługuje. To ta część, którą najłatwiej odzyskać.
  2. Hosting — serwer, na którym leżą plikiWykupiony u jakiejś firmy, często przez wykonawcę na jego koncie. Tu bywa najtrudniej, bo umowa może być między nim a hostingiem.
  3. Pliki strony — sama treść, zdjęcia, kodBez dostępu do hostingu trudno je pobrać. Dlatego przy każdej nowej stronie warto od razu poprosić o kopię — nie dlatego, że coś podejrzewacie, tylko dlatego, że to Wasze.

Domena: procedura, która działa nawet przy milczeniu

Przeniesienie domeny .nl do innej firmy odbywa się kodem przeniesienia (verhuistoken). SIDN opisuje to w czterech krokach:

  1. Wybierzcie nową firmę (rejestratora)Może to być hostingodawca, agencja albo Wy sami — SIDN prowadzi listę rejestratorów. Sprawdźcie przy okazji, czy obsługuje DNSSEC, jeśli go używacie.
  2. Poproście obecnego wykonawcę o kod przeniesieniaMa na to pięć dni — SIDN pisze wprost, że rejestrator jest zobowiązany wydać kod na Waszą prośbę w tym terminie. Prośbę wysyłajcie mailem, nie telefonicznie: potrzebujecie śladu z datą.
  3. Przekażcie kod nowej firmieOna załatwia resztę z SIDN. Wy nie musicie niczego zgłaszać do rejestru.
  4. SIDN potwierdzaJeśli wniosek jest w porządku, domena przenosi się natychmiast. Potwierdzenie idzie na adres e-mail kontaktu administracyjnego — a także do starej i nowej firmy.

Sprawdźcie najpierw, na kogo domena jest zapisana

Zanim zaczniecie procedurę, zajrzyjcie do publicznej wyszukiwarki SIDN (whois) i sprawdźcie, kto figuruje jako houder. To rozstrzyga wszystko. Dwa możliwe wyniki:

  • Wy albo Wasza firma — jesteście właścicielem, procedura wyżej jest Wasza i nikt nie może Wam odmówić kodu.
  • Firma wykonawcy — domena formalnie należy do niego. Wtedy potrzebna jest zmiana houdera, czyli jego zgoda, a nie samo przeniesienie. To osobna procedura i przy niemiłym rozstaniu bywa trudna. Dlatego przy każdej nowej domenie pilnujcie, żeby od pierwszego dnia była zapisana na Was.

Hosting i pliki — czego się spodziewać

Tu nie ma przepisu, który by Was chronił tak jak przy domenie. Zostaje rozmowa i zdrowy rozsądek:

  • Poproście o kopię strony i dostęp do panelu. Uprzejmie, mailem, z terminem. Większość spraw kończy się na tym etapie.
  • Jeśli nie dostaniecie plików — stronę zwykle da się odtworzyć. Treść i zdjęcia często są jeszcze w archiwum internetu albo w Waszej wizytówce Google, a nowa strona i tak wymaga świeżych tekstów.
  • Nie płaćcie „za odblokowanie”. Domena wraca procedurą SIDN, a pliki nie są warte tyle, ile potrafi kosztować spór.

Jak nie wpaść w to drugi raz

  • Domena zarejestrowana na Waszą firmę, nie na wykonawcę. To jedno zdanie w mailu przed rozpoczęciem współpracy.
  • Dostęp do panelu domeny i hostingu na Wasz adres e-mail, nawet jeśli nigdy tam nie zaglądacie.
  • Kopia strony po każdej większej zmianie. Wystarczy plik na dysku.
  • Zapytajcie wprost, zanim podpiszecie: co się stanie, jeśli będę chciał przenieść stronę gdzie indziej? Odpowiedź powie Wam o wykonawcy więcej niż cena.

Czego ten tekst nie obejmuje

  • Domen innych niż .nl. Przy .com, .eu czy .pl procedura jest podobna w duchu (kod autoryzacji), ale terminy i szczegóły ustala inny rejestr.
  • Sporów o zapłatę. Jeśli wykonawca twierdzi, że nie zapłaciliście, to osobna sprawa — procedura domenowa jej nie rozstrzyga.
  • Skrzynek e-mail. Poczta bywa u jeszcze innego dostawcy niż domena i hosting; przenosi się osobno.

Źródła

Każdy fakt w tym tekście pochodzi z jednej z poniższych stron. Przepisy się zmieniają — jeśli czytasz to długo po dacie sprawdzenia, zajrzyj do źródła.

Przeczytaj też

Robimy strony dla polskich firm w Holandii

Jeśli po tej liście widzisz, że na Twojej stronie czegoś brakuje — sprawdzimy ją bezpłatnie i dostaniesz listę konkretów z dowodem przy każdym punkcie. Nic nie musisz zamawiać.

A jeśli strony jeszcze nie masz: we wrześniu jedną robimy za 0 €. Szczegóły i warunki są na stronie głównej.