Klient dostaje ofertę od „kasia.nowak1987@gmail.com” i podświadomie obniża Ci cenę, zanim przeczyta, co proponujesz. Adres w domenie firmy kosztuje grosze albo nic, ale większość ludzi zatrzymuje się na tym samym: adres jest, poczta przychodzi, a odpisywać i tak trzeba z prywatnego. Nie trzeba. Gmail umie wysyłać z Twojego firmowego adresu — trzeba mu tylko wpisać pięć pól i zrobić to w dobrej kolejności.
Dlaczego to nie jest drobiazg
Adres e-mail jest częścią oferty, choć nikt go tak nie traktuje. Widzi go każdy klient, każdy urząd i każdy podwykonawca — zwykle zanim zobaczy Twoją pracę. Prywatny adres z nazwiskiem i rokiem urodzenia mówi „to dorywczo”, nawet jeśli robisz to od dziesięciu lat.
Jest też powód praktyczny, o którym ludzie myślą dopiero po fakcie. Prywatna skrzynka jest Twoja jako osoby, nie jako firmy. Gdy zaczniesz pracować z kimś na stałe albo sprzedasz firmę, adresu w domenie po prostu się przekazuje. Prywatnego Gmaila — nie.
Co jest potrzebne
Dwie rzeczy: własna domena i skrzynka w tej domenie. Jeśli masz u nas stronę, masz jedno i drugie — skrzynka wchodzi w cenę pierwszego roku. Jeśli masz domenę gdzie indziej, skrzynkę zwykle da się do niej dołożyć u tego samego dostawcy, często bez dopłaty.
Czego nie potrzebujesz: nowego programu pocztowego, przenoszenia starych wiadomości ani rezygnacji z Gmaila. Zostajesz tam, gdzie jesteś. Zmienia się tylko adres, z którego wychodzi poczta.
Krok 1 — najpierw ustaw własne hasło
Hasło, które dostajesz przy zakładaniu skrzynki, jest tymczasowe. Zaloguj się nim do poczty przez przeglądarkę i ustaw swoje. Dopiero to nowe hasło wpiszesz później do Gmaila.

Krok 2 — powiedz Gmailowi o nowym adresie
W Gmailu kliknij koło zębate w prawym górnym rogu, potem „Zobacz wszystkie ustawienia” i przejdź na zakładkę „Konta i importowanie”. Szukasz wiersza „Wyślij wiadomość jako”.

Gmail zapyta o nazwę i adres — wpisz nazwę firmy i swój firmowy e-mail. Potem poprosi o dane serwera, którym będzie wysyłać. To jest ten moment, w którym większość ludzi się poddaje, bo nikt nie mówi, co tam wpisać.

Kod potwierdzający
Na koniec Gmail wyśle na firmowy adres wiadomość z kodem. Przyjdzie tam, gdzie przychodzi cała poczta z tego adresu — czyli najprawdopodobniej do Twojej zwykłej skrzynki. Przepisujesz kod i gotowe.
Od tej chwili przy pisaniu nowej wiadomości Gmail pokaże Ci wybór adresu nadawcy. Prywatny zostaje, firmowy dochodzi.
Jak sprawdzić, że naprawdę działa
- Wyślij jedną wiadomość do siebieZ Gmaila, wybierając firmowy adres jako nadawcę, na swój prywatny adres. W polu „od” ma widnieć adres firmowy, a nie prywatny z dopiskiem „w imieniu”.
- Odpisz na niąOdpowiedź powinna wrócić na adres firmowy. Jeśli wraca na prywatny, w ustawieniach Gmaila zaznaczona jest opcja „Odpowiadaj z tego samego adresu” — zmień ją na „Odpowiadaj z adresu, na który wysłano wiadomość”.
- Sprawdź, jak wyglądasz u odbiorcyWyślij próbną wiadomość komuś spoza swojej poczty i zapytaj, jaka nazwa wyświetla mu się przy nadawcy. To ona robi pierwsze wrażenie, nie treść.
Czy to znaczy, że muszę porzucić Gmaila?
Nie. Możesz zostać tam, gdzie jesteś: poczta z firmowego adresu wpada do Twojej dotychczasowej skrzynki, a Ty tylko wybierasz, z którego adresu wysyłasz. Możesz też korzystać z firmowej skrzynki bezpośrednio przez przeglądarkę — to kwestia przyzwyczajenia, nie techniki.
Jedyna rzecz, o której warto pamiętać: jeśli kiedyś zmienisz hasło do firmowej skrzynki, trzeba je poprawić także w Gmailu. Inaczej Gmail przestanie wysyłać z tego adresu i nie powie dlaczego.
Przeczytaj też
- Co musi być na stronie firmy w HolandiiKvK, btw-id, adres, telefon i polityka prywatności — czego holenderskie prawo wymaga na stronie firmy i gdzie to wpisać. Z podstawą prawną przy każdym punkcie.
- Wizytówka Google: jak być znalezionym, zanim będziesz mieć stronęBezpłatna wizytówka w Google to najszybszy sposób, żeby klient w Holandii Cię znalazł. Co wpisać, jak zweryfikować firmę i co robić z opiniami.
- Ile kosztuje strona internetowa w HolandiiCo realnie wpływa na cenę strony, na czym da się oszczędzić bez straty, za co nie warto płacić i ile kosztuje to u nas. Z konkretnymi kwotami.
- Dlaczego z Twojej strony nikt nie dzwoniOsiem powodów, dla których strona istnieje, a telefon milczy. Każdy da się sprawdzić samemu w kilka minut, na własnym telefonie.
- Strona czy sklep internetowy — czego naprawdę potrzebujeszSklep kosztuje kilka razy więcej niż strona i wymaga stałej obsługi. Kiedy naprawdę jest potrzebny, a kiedy wystarczy zwykła strona.
- Jak zdobyć klientów na remonty w Holandii, nie płacąc za reklamyCztery miejsca, w których polska ekipa remontowa w Holandii może się pokazać za zero euro — i jedno, w którym zwykle traci czas.
- Mam firmę na Facebooku — czy potrzebuję jeszcze strony?Strona na Facebooku jest darmowa i szybka. Ma jednak trzy ograniczenia, o których nikt nie mówi przy zakładaniu.
- Jak odzyskać własną domenę i stronę, gdy wykonawca nie odpowiadaKod przeniesienia .nl, pięć dni na jego wydanie, wzór pisma od SIDN — i co zrobić, gdy firma, która zrobiła Wam stronę, przestała odbierać.
Robimy strony dla polskich firm w Holandii
Jeśli po tej liście widzisz, że na Twojej stronie czegoś brakuje — sprawdzimy ją bezpłatnie i dostaniesz listę konkretów z dowodem przy każdym punkcie. Nic nie musisz zamawiać.
A jeśli strony jeszcze nie masz: robimy ją za 299 € — albo 29 € miesięcznie przez rok. W cenie pierwszy rok własnej domeny, hostingu i poczty, a po zapłacie strona jest Twoja, nie nasza. Szczegóły są na stronie głównej.
